Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużycia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zużycia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2013

#92 Widzę denko;) czyli moje kosmetyczne zużycia wrzesień - październik

Witajcie,
kolejny miesiąc już za nami, nadszedł zimny i ponury listopad. Czas na moje dwumiesięczne denko, czyli moje zużycia kosmetyczne z miesiąca wrzesień i październik. Nawet nie wiecie jaki to szczęśliwy moment jak taką torbę wypchaną po brzegi można w końcu wyrzucić do kosza;)

Zaczynamy...

1.  Luksja, Płyn do kąpieli o zapachu wafla z karmelem
Jestem straszną zapacholiczką, uwielbiam piękne zapachy oraz wszelkie myjadełka pachnące słodkościami.  Nic dziwnego,że nie mogłam przejść obojętnie koło tego płynu do kąpieli. Pierwszy 'niuch' z opakowania i nie zastanawiałam się ani chwili dłużej - musiał wpaść do mojego koszyka.  Co mogę o nim powiedzieć po skończeniu opakowania? Niestety, ale zapach to jedyny plus tego produktu, który wyczuwalny jest tylko podczas wąchania bezpośrednio z butelki i może przez mikrosekundę podczas wlewania go do wanny. Później czar pryska i zupełnie nie czuję jego zapachu. Dobrze się pieni, niewiele kosztuje (ok.12 zł/1000ml) i to by było na tyle. Po jego skończeniu zaczęłam używać olejków do kąpieli m.in. tych które zdenkowałam z nr 9 i 10. 
2. Balea Young, Sweet Wonderland, Żel do mycia ciała o zapachu czekolady
Słodziutkie myjadełko o zapachu gorzkiej czekolady. Zapach bardzo przyjemny, który towarzyszy nam podczas kąpieli. Jednakże po spłukaniu nie czuć go zupełnie na skórze - a szkoda. Denerwowała mnie jego zbyt rzadka konsystencja przelewająca się między palcami, przez co zużyłam go dosyć szybko. 


3. Yves Rocher, Cure Solutions Anti-fatigue
Rewelacyjny krem! Czekam na jakąś fajną promocję w YR, aby znów go sobie zamówić. Nie będę się tu więcej rozpisywać - kto ciekawy to zapraszam na moją recenzję klik
4. Yves Rocher, Hydra Vegetal Creme Riche
Bardzo przyjemny krem, na początku byłam z niego bardzo zadowolona czego dowodem jest bardzo pozytywna recenzja klik, niestety pod koniec opakowania zorientowałam się,że prawdopodobnie wywołuje u mnie wypryski. Sądzę,że winowajcą jest GLICERYNA wysoko w składzie, aczkolwiek 100% pewności nie mam. Mimo to polecam, ponieważ nie każda skóra reaguje tak samo, a sam krem dobrze nawilżał.
5. Clarena, Repair Vit U Cream
Osobiście nie przypadł mi do gustu, po więcej odsyłam do recenzji klik


6. Avon, Planet Spa, Maseczka Japanese sake and rice
Maseczka typu peel-off. Bardzo wydajna, wystarczy ła niewielka ilość,żeby pokryć całą twarz. Zaraz po użyciu sprawiała,że skóra była miękka w dotyku, wygładzona i jaśniejsza. Niestety, efekt nie utrzymywał zbyt długo. Nie nawilża, ale akurat tego producent nie obiecuje, więc się nie czepiam. Mimo wszystko za cenę ok.10 zł warto spróbować.
7. Dermedic, Hydrain Hialuro Peeling enzymatyczny
Do tego produktu mam mieszane uczucia. Może coś tam robił, może rzeczywiście coś tam złuszczał - niestety ja tego efektu nie zauważałam i najczęściej używałam go tylko po to by nie zalegał w szafce. A szkoda. Widocznie moja skóra potrzebuje czegoś mocniejszego;)
8. Alterra, Krem do rąk z granatem i aloesem
Krem z bardzo fajnym składem z certyfikatem BDIH - kto jeszcze nie słyszał o certyfikatach dla naturalnych kosmetyków odsyłam do mojego posta na ten temat tutaj klik
A wracając do kremu - na początku bardzo mnie denerwował jego zapach. Zazwyczaj produkty naturalne nie pachną tak jak inne kosmetyki do których jesteśmy przyzwyczajeni. Dobrze pielęgnował moje dłonie...a z czasem nawet polubiłam jego zapach. 


9. Alverde, Olejek do ciała z paczulą i czarną porzeczką
Fajny skład, niestety zapach nie 'mój'. Podobno wycofany i rzeczywiście go już ostatnio w DM nie widziałam. Na to miejsce kupiłam sobie kolejne dwa o nowych zapachach - kokos i bodajże dzika róża - oba w fazie testów;) a do recenzji zdenkowanego odsyłam tutaj klik
10. Alterra, Olejek do masażu migdały i papaya
Mój ulubieniec wśród olejków i chyba pierwszy z którym rozpoczęłam moją olejową przygodę. Zużyłam już n-te opakowanie. Kocham <3na pewno kupię ponownie .


11. Shauma, Krem i olejek do włosów łamliwych i rozdwajających się
Nawet nie wiecie  jak długo zużywałam ten szampon...no nie skłamie,jeśli powiem,że chyba z rok. Jest on jeszcze w ogóle w drogeriach? Szampon zakupiłam dla olejku arganowego, który gdzieś tam w składzie sobie jest ;) - dokładnie na 7 miejscu. Z racji tego,że sam skład jest dosyć długi, to można powiedzieć,że olejek jest całkiem wysoko. Niestety, ale szampon niesamowicie mi przetłuszczał włosy, więc używałam go tylko wtedy, gdy wiedziałam,że na drugi dzień ponownie będę je myć. Oczywiście efekt nieświeżych włosów nie był widoczny zaraz po umyciu, tylko nasilał się z czasem, więc na drugi dzień mycie włosów było obowiązkowe.
12. Garnier, Odżywka olejek z awokado i masło karite
Ubóstwiam tę odżywkę. Mam już również n-te opakowanie. Jest bardzo znana w blogosferze, jeżeli jednak jeszcze jej nie znasz zapraszam na recenzje tutaj klik
13. Artego, Odżywka Easy care daily 
Miniatura odżywki do włosów, którą znalazłam w Shinybox. 25 ml próbka wystarczyła mi na dwa użycia - szału nie zrobiła, aczkolwiek ułatwiła rozczesanie włosów i nadała im ładny połysk. Nie skusiła na pełnowymiarową wersję.


14. Bielenda, Nawilżający płyn micelarny do mycia i demakijażu
Pełnowymiarowy produkt znalazłam w Shinybox. Producent zaleca go skórze mieszanej oraz wrażliwej, dlatego obawiałam się jak się sprawdzi na mojej suchej skórze. Na szczęście rzeczywiście nawilżał. Co ciekawe, pierwszy raz spotkałam się z płynem micelarnym, który by się pienił - im więcej pocierałam płatkiem po twarzy tym więcej wytwarzało się takiej 'musowej' pianki - polubiłam to działanie, ponieważ czułam,że rzeczywiście dobrze oczyszcza twarz oraz był lepszy 'poślizg' ;)
15. Yves Rocher, Dezodorant w kulce, Kwiat bawełny z Indii
Przyjemny zapach, średnia ochrona - niestety zawiera aluminium, dlatego więcej po niego nie sięgnę  Aktualnie używam migdałowy dezodorant w kulce Yves Rocher bez aluminium i alkoholu.
16. Essence,Intensywnie nawilżająca maska na twarz 
Przyjemny produkt o orzeźwiającym zapachu ogórka. Maseczka jest w formie papierowej maski z wyciętymi otworami na oczy, nos i usta. 


17. Miss Sporty, Studio Lash 3D Volumythic
Dobry tusz do rzęs w jeszcze lepszej cenie ;) Dokładna recenzja tutaj klik
18. Maybelline, the Colossal Volum' Express
Pogrubia, delikatnie podkręca i wydłuża - lubię, ale raczej nie wrócę do niego - jest tyle tuszy na rynku, których jeszcze nie miałam ;)
19. Bourjois, 1 2 3 Perfect, odcień 52 Vanilla
W czasie używania tego podkładu byłam nim wprost zachwycona! Gdy się skończył, a ja kupiłam Healhy Mix, również Bourjois już wiem,że ten jest przeciętny ;) Dobrze kryje, nie podkreśla suchych skórek, niestety nie zgodzę się z tym,że jest trwały do 16h. Wg mnie nie wytrzymuje dobrze nawet 8h. Natomiast Healthy Mix króluje u mnie przez przyjemny efekt "glow", takiej świeżej, wypoczętej skóry. Lubię taki efekt. Zdenkowany będzie idealny dla kogoś kto lubi efekt matu.

Uf! I to by było na tyle. 

Czy wśród moich zdenkowanych są Wasi ulubieńcy? A może jakieś produkty znienawidzone? Chętnie poczytam Wasze opinie :)

Pozdrawiam,

sobota, 31 sierpnia 2013

#78 Wakacyjni zdenkowani, czyli zużycia lipiec-sierpień

Witajcie,
dzisiaj ostatnie dzień sierpnia, ja już nic więcej w tym miesiącu nie zużyję, więc czas na mój PROJEKT DENKO
moje denko obejmuje ostatnie dwa miesiące lipiec - sierpień
zapraszam:)

powyżej moja "denkowa" torba

Zużyte szampony:
od lewej:
1. Balea, malinowy szampon do każdego rodzaju włosów, cudowny zapach, dobrze się pieni i dokładnie oczyszcza włosy, aktualnie mam bardzo podobną limitowankę borówkową,
2. Balea, nabłyszczający szampon do włosów Figa i perły, mój ulubieniec wśród szamponów z DM, kolejne opakowanie jest już w użyciu w mojej łazience, recenzja klik
3. L'oreal Elseve Nutri-Gloss, szampon upiększający perła + mikrokryształy, kolejny mój ulubiony szampon, wszystko na jego temat tutaj


4. Balea, odżywka nabłyszczająca Figa i perły, uwielbiam!  zużywam kolejne opakowanie, więcej tutaj,
5. Garnier Ultra doux, odżywka olejek z awokado i masło karite, wiem...powtarzam się..uwielbiam! i też mam kolejne opakowanie, recenzja klik
6. Marion, 60 sekundowa maseczka do włosów ocet z malin, warto spróbować, recenzja tutaj



7. beBeauty, peeling do ciała mango, bardzo, ale to bardzo długo go zużywałam, bo go nie polubiłam, przede wszystkim za zapach - przeleżał długo w kącie..w końcu zużyłam, więcej tutaj,
8. Avon ,body scrub tropics passion fruit&kiwi,  zdzierak z niego słabiutki, raptem parę drobinek zanurzonych w gęstym żelu, za to zapach miał obłędny, idealny na wakacje,


9. Avon, hydra beyond hydrating cleanser żel do mycia twarzy, średni - szybciutko wróciłam do mojego ulubieńca spod nr 10 ;) recenzja klik
10. beBeauty, micelarny żel nawilżający, mój zdecydowany faworyt wśród żeli do mycia twarzy, zużyte już n-te opakowanie, wciąż do niego powracam



11. Yves Rocher, oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym, fajne myjadełko, ze względu na cenę szybko nie wrócę, więcej tutaj,
12. Johnson's łagodny płyn do mycia ciała i włosów, zdarzało mi się umyć nim buzię w awaryjnej sytuacji, gdy nie miałam żelu do mycia twarzy, bardzo fajnie oczyszcza skórę, nie wysusza, nie podrażnia, polecam jako delikatny produkt do mycia,
13. Yves Rocher, jeżynowy żel do mycia ciała, przyjemny, pachnący żel, niestety dla mnie za rzadki i słabo wydajny,



14. Hydrolat z róży damasceńskiej, uwielbiam go jako tonik przecierając twarz wacikiem lub spryskując twarz, 
15. Lierac, płyn micelarny, 50 ml miniatura z Glossybox, wystarczyła mi na ok.3 tygodnie stosowania, całkiem przyjemny produkt,robił wszystko to co oczekuje od płynu micelarnego, jednakże nie zachęcił mnie tak mocno,żebym musiała wrócić koniecznie do tego produktu, tym bardziej,że przypuszczam,że cena za niska nie jest;)



16. Schwarzkopf Taft, nabłyszczający lakier do włosów, to już kolejne opakowanie tego lakieru, najczęściej do niego wracam. Nie zużywam lakierów tonami, używam sporadycznie do przylakierowania odstających baby hair lub podczas spinania grzywki, nie skleja włosów, nie śmierdzi, zbyt wielkiego nabłyszczenia po nim nie widzę, ale jest OK,
17. Isana, dezodorant, wyszukałam go w Rossmannie podczas poszukiwań deo bez aluminium i bez alkoholu, kosztował parę groszy, ale jest słabiutki..kompletnie nie nadaje się na upalne dni, podczas rozpylania wręcz mnie dusił, bo unosiło się strasznie dużo "oparów", chociaż ja wrażliwcem nie jestem, więcej do niego nie wrócę,



18. Garnier, nawilżający krem do rąk z masłem shea, przeciętny krem do rąk, słabe nawilżenie, jedyny plus,że szybko się wchłania,
19. Marion, koncentrat antycellulitowy,  produkt, który otrzymałam w sierpniowym Shinybox-ie, miałam dla Was przygotować recenzje tego produktu, ale szczerze nawet nie ma o czym pisać, używałam go zgodnie z zaleceniami producenta przez 5 dni pod rząd,nie zauważyłam kompletnie żadnych rezultatów, nawet nie poczułam uczucia chłodu o którym pisze producent na opakowaniu (podobno ma trwać nawet 20 minut).

Uf! i to by było na tyle...cieszę się,że w końcu mogę wyrzucić te puste opakowania, jak widzicie są wśród nich moi ulubieńcy jak i produkty, które mnie ani " nie ziębią, ani nie grzeją". 

Miałyście coś z tych produktów?Jak Wasze zużycia?

Pozdrawiam,
         

niedziela, 30 czerwca 2013

#48 Projekt DENKO, czyli moje zużycia majowo-czerwcowe (I)

Witajcie,
w moim Projekcie DENKO


to pierwszy post tego typu na moim blogu, 
zdecydowałam, że będę je robić co dwa miesiące, 
dzisiejszy projekt denko dotyczy moich zużyć z miesiąca maj i czerwiec
sumiennie zbierałam przez ten czas puste opakowania
w wielkiej torbie papierowej z Douglasa;)

Anatomicals You need a blooming shower! your nose smells rose, body cleanser przyzwoity żel o przepięknym, różanym zapachu, więcej o nim tutaj
Palmolive Begamotka&Werbena żel pod prysznic  kolejne bardzo dobre myjadło, zapach kojarzy mi się z droższą wersją Werbenki z L'occitane , na rynku jest sporo żeli, które chcę wypróbować i wciąż dochodzą nowe,więc nie wiem czy kiedyś do niego wrócę. Tak czy siak POLECAM!


Johnson's Baby szampon do włosów dla dzieci, używałam tego szamponu wspólnie z synkiem kiedy chciałam odejść od szamponów z SLS, niestety, ale włosy po nim się plączą, są bardzo szorstkie, oklapnięte, szybciej się przetłuszczają. Więcej go już nie kupię ani dla siebie ani dla dziecka.
Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor odżywka do włosów jestem zakochana w tej odżywce, zużywam już kolejne opakowanie, więcej tutaj 
Farmona, Jantar Odżywka do włosów i skóry głowy skuszona recenzjami Blogerek zdecydowałam się zakupić tą wcierkę. Używałam sumiennie 3 tygodnie  i jedyne co mogę o niej powiedzieć to,że strasznie śmierdzi męskimi, kiepskimi perfumami:/  Gdy używałam ją wieczorem, rano moje włosy nadawały się tylko do związania w kitkę, strasznie tłuściła włosy i powodowała,że były takie sklejone.  Pomimo tej męczarni nie odnotowałam zwiększonego przyrostu włosów. Za to powiedziałam sobie,że nigdy więcej nie kupię żadnej wcierki. Sto razy bardziej wolę olejowanie, w szczególności kokosową Dabur Vatiką <3
Joanna,  Jedwab w płynie używałam tego jedwabiu bardzo rzadko, gdyż bałam się wysuszenia końcówek, po użyciu moje włosy nie różniły się zbytnio w wyglądzie, więc zdecydowałam,że nie będę już kupować kolejnego jedwabiu - tym bardziej,że zawierają wysuszający alkohol, który na dłuższą metę pogarsza wygląd naszych końcówek. Przerzuciłam się na naturalny olej monoi - nie wysusza, a do tego pięknie pachnie. Trzeba tylko umiejętnie nałożyć na końcówki, bo łatwo o efekt tłustych strąków.


Eveline - Hydra Expert 3x kwas hialuronowy bardzo dobry płyn micelarny, świetnie sobie radzi z makijażem oczu, nie szczypie, nawilża - na pewno do niego wrócę recenzja klik
Bioderma Sensibio H2O Płyn micelarny świetny produkt, niestety bardzo drogi. Jeśli jednak ktoś szuka dobrego micela, niezależnie od ceny to POLECAM!
Biotherm Aquasource Krem do twarzy bardzo dobry krem nawilżający, ze względu na cenę aktualnie nie wrócę do niego, może złapie go kiedyś w promocji - recenzja klik
Biotherm, Biosource Lotion Adoucissante tonik jak tonik, jak dla mnie żadna rewelacja - recenzja klik

Garnier Regenerujące mleczko do ciała z syropem z klonu bardzo długo męczyłam to opakowanie,na drugim miejscu w składzie mamy parafinę, więcej nie kupię
Isana krem do rąk z masłem shea i kakao dobry krem nawilżający, nie pozostawiał lepkiego filmu, szybko się wchłaniał. Zapach średni, chemiczny. Skład nie powala.  Nie wrócę do niego, zresztą to była limitowana edycja i nie mam zielonego pojęcia czy jeszcze jest dostępny.
Catrice Ultimate moisture 010 Podkład do twarzy świetnie nawilżający podkład do twarzy, był bardzo trwały i dobrze krył Może nie pasować osobom, które lubią matowe wykończenie, gdyż ten podkład daje taki efekt "glow", ja go polubiłam. Aktualnie używam Bourjois, ale bardzo możliwe,że kiedyś do niego wrócę. 


Estetica Dermo Pharma+ Maska kompres 4D Intensywne nawilżenie i dotlenienie hydroodnowa komórkowa w zasadzie to zużyłam w tym miesiącu dwa opakowania tej maski - jedną kupiłam sama, a drugą dostałam w ShinyBox klik. Jest to maska w formie bawełnianej (?!) szmatki z wyciętymi otworami na oczy, dziurki w nosie i usta. Bardzo przyjemny zabieg, można poczuć się niczym w SPA :) w szczególności miła na upalne dni, ponieważ na początku przyjemnie chłodzi. Po zdjęciu czuć,że skóra jest nawilżona i wypoczęta.Niestety, efekt nie utrzymuje się długo. Nałożona wieczorem, rano wygląda jak zawsze. Według producenta można ją używać 2-3 razy w tygodniu i możliwe, że przy takiej częstotliwości efekt pozostawałby na dłużej. Jednak cena na coś takiego odstrasza - ok.6 zł/sztukę. Czy wrócę do niej?Raczej nie.
Balea Maseczka do twarzy Peel Off Głęboko oczyszczająca morelowo-oczarowa delikatnie oczyszczająca maseczka, przyjemnie pachnie i dobrze się ściąga po zastygnięciu, nie poczułam jednak efektu "wow",żeby kupić ją ponownie,
Balea Maseczka z aloesem i papaya aloes lubi uczulać i prawdopodobnie jestem na niego uczulona, gdyż po zmyciu miałam lekko zaczerwienione policzki, zalecam więc próbę na małym kawałku skóry, w szczególności powinni to zrobić wrażliwcy! 

Garnier Mineral Deodorant Invisible dezodorant w kulce, przyjemny zapach. Ochrona średnia, nie podrażnia po goleniu, bo nie zawiera alkoholu. Zawiera jednak aluminium - nie wrócę.
Clinique All about eyes krem do oczu, miałam wersję 5ml z GlossyBox. Ta pojemność pozwoliła mi jednak wydać opinie na temat tego produktu. Krem ma konsystencje żelu, chłodzi, trochu trudno się wchłania. Ja zazwyczaj po nałożeniu go pod oczy dawałam mu z 5 minut na wchłonięcie zanim nakładałam kolejne produkty na twarz. Producent obiecuje zmniejszenie opuchlizny i cieni pod oczami. Ja nie mam z tym problemu, dlatego takie efektu nie zauważyłam. Mógłby lepiej nawilżać,bo akurat tego potrzebuje moja skóra w pierwszej kolejności. Ponadto  jest mało wydajny przez to,że nie jest w tubce tylko w słoiczku. Wiem,że 15 ml produkt również jest w słoiczku i  kosztuje ok. 140 zł -  za tę cenę z całą pewnością bym go nie kupiła. Możliwe jednak,że dla osoby z cieniami pod oczami może się sprawdzić.


 Batiste Dry Shampoo dark&deep brown mój ulubieniec wśród suchych szamponów,  po użyciu produktu z czerwcowego ShinyBox wiem to już z całą pewnością -  więcej tu

....

uf!
i to już wszystko...
wreszcie mogę te "śmieci" wyrzucić do kosza:)

Jak Wam się podobają moje zużycia? Miałyście coś z tych produktów?

Pozdrawiam,