Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 września 2013

#86 JUŻ PO ... czyli moja nowa twarz po miesięcznej kuracji z Yves Rocher

Witajcie,
musicie mi wybaczyć, ale dzisiaj znowu będzie o kremie o twarzy. Dokładnie jutro mija miesiąc odkąd rozpoczęłam kurację z kremem Yves Rocher, Cure Solutions Krem rewitalizujący 24h i czas wypowiedzieć się na temat jego skuteczności.




Opis produktu ze strony producenta:
Krem rewitalizujący o 24-godzinnym działaniu polecany jest w szczególności do walki ze zmęczoną, szarą i bladą cerą, kiedy dotychczas stosowane kremy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Krem stosuje się w postaci miesięcznej kuracji w okresach zwiększonego stresu, w sytuacji zaburzonego rytmu życia, przy zmianach pór roku, kiedy sytuacje te przekładają się również na wygląd skóry. Kosmetyk zapewnia spektakularny efekt w postaci zrewitalizowanej, wygładzonej, promiennej cery, złagodzenia rysów twarzy i poprawy mikrokrążenia w skórze. Aż 93% składników jest pochodzenia naturalnego

Działanie:
· poprawia mikrokrążenie w skórze twarzy
· łagodzi rysy twarzy
· wygładza zmarszczki i rysy
· przywraca skórze naturalny blask

Stosowanie:
Stosuj Krem rewitalizujący 24H jako miesięczną kurację codziennie rano i wieczorem na skórę twarzy i szyi. Przed nałożeniem kremu, oczyść i osusz skórę twarzy i szyi, a następnie pobudź krążenie skóry, trzykrotnie lekko oklepując twarz dłońmi. Rozprowadź kosmetyk na skórze twarzy i szyi. 

Cena: 115 zł/50 ml

Skład: Aqua, Hamamelis Virginiana water, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Aesculus Hippocastanium extract, Cetyl Alcohol, Elaeis Guineensis oil, Vitis Vinifera seed oli, Hydrogenated Coconut oil, Ranunculus Ficaria extract, Pentylene Glycol, Malva Sylvestris extract, Chamomilla Recutita extract, Betaine, PEG-100 Stearate, Myristyl Myristate, Vitis Vinifera extract, Stearic Acid, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Glyceryl Stearate, Cyclohexasiloxane, Parfum, Taraxacum Officinale, Spirea Ulmaria, Hydrolyzed Lupine protein, Alcohol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Sorbic Acid, Allantoin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, BHT, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Hamamelis Virginiana extract

W składzie znajdziemy hydrolat z oczaru wirginijskiego, glicerynę, ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego, masło palmowe, olej z nasion winogron, olej kokosowy, ekstrakt z jaskra wiosennego, ekstrakt ze ślazu dzikiego, ekstrakt z rumianku pospolitego, ekstrakt z winorośli właściwej, ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Krem ma bardzo bogaty skład pod względem ilości roślinnych ekstraktów i olejków. 



Moja opinia:
Krem ma bardzo oryginalne szklane opakowanie ze ściętym bokiem (? - oczywiście koło nie ma boku ;-). Jedyny jego minus to to,że teraz gdy krem się już kończy muszę wydłubywać go spod "boczków". Słoiczek jest koloru ciemnozielonego, natomiast sam krem barwy białej. Konsystencja gęsta, treściwa o cudownym nienachalnym zapachu - przypomina mi trochę zapach liści. Bardzo dobrze się wchłania pomimo tego,że nakładam go całkiem sporo na twarz i szyję. Rano gdy wykonuję makijaż zazwyczaj odczekuję do jego całkowitego wchłonięcia -  2-3 minuty i mogę nakładać podkład. Stosuję go od miesiąca dwa razy dziennie i zostało mi jeszcze 1/3 opakowania. Pomimo tego,że producent zaleca stosować go przez miesiąc ja go zużyję do końca. A jak efekty? Jestem na prawdę bardzo, ale to bardzo zadowolona z tego kremu. Rzeczywiście zauważyłam zmiany na lepsze na mojej twarzy. Skóra ma jednolity, zdrowy kolor, spłycone zmarszczki, (głównie przez to,że skóra nie jest już wysuszona), stała się mięciutka i delikatna w dotyku. Bałam się,że po dłuższym stosowaniu może mnie zapchać i spowodować wypryski, ale nic takiego się nie stało. Nie zauważyłam złagodzenia rysów twarzy, ale to trudno jest zobaczyć gołym okiem, gdy codziennie się oglądam w lustrze. Krem ma dosyć sporą cenę katalogową - 115zł, natomiast ja go dostałam jako prezent do zakupów. Yves Rocher bardzo często robi akcje promocyjne np. jeden wybrany produkt gratis do zakupów lub cały koszyk -50% w związku z czym nie ma problemu kupić ten krem za o wiele niższą kwotę lub nawet za darmo. Z pewnością skuszę się na niego jeszcze nie raz!

Używałyście ten krem?A może polecacie jakiś inny o podobnym działaniu?



Pozdrawiam,

wtorek, 28 maja 2013

#31 Yves Rocher, Hydra Vegetal, Creme Riche Hydration Intense 24h

Witajcie,
Mam suchą skórę twarzy, która codziennie przypomina mi o swoich właściwościach...dlatego też potrzebuje takiego kremu do twarzy, który mi da jak najdłuższe ukojenie. Ostatnio używałam krem z Biotherm Aquasource z którego byłam bardzo zadowolona - recenzja klik, a tymczasem przyszedł czas na testowanie kremu nawilżającego z Yves Rocher. 


Producent obiecuje:

Efekt dla urody:
1. Intensywnie nawilża skórę przez 24h.
2. Skóra odzyskuje komfort i jest widocznie bardziej elastyczna.
3. Skóra jest pełna blasku.

Składnik aktywny:
Soki roślinne z klonu i niebieskiej agawy bio zatrzymując wodę w skórze
intensywnie, dogłębnie i długotrwale nawilżają.

Więcej o składniku aktywnym
:
Sok z klonu z Kanady (Quebec)  i niebieska agawa z Meksyku mają właściwości zatrzymujące wodę w skórze .

Dodatkowy składnik aktywny: Masło Karité bio, odżywia i dodające komfortu suchej skórze.
Składniki pochodzenia roślinnego:  wyciąg z soku z klonu, wyciąg z soku agawy bio, betaina, woda z hamamelisu bio, masło karité bio.

Cena regularna: 39 zł/ 50 ml
Mi udało się go kupić za 9,90 zł :) klik


Skład:


Moja opinia:
Krem ma bardzo przyjemną, delikatną konsystencje. Szybko się wchłania i pozostawia mięciutką, nawilżoną skórę. Bardzo lubię jego zapach - pachnie taką świeżością;)
Śmiało mogę powiedzieć,że jego używanie sprawia mi ogromną przyjemność, wg mnie przebija nawet na głowę poprzednika z Biotherm. Cena w promocji - REWELACJA.
A co piszczy w składzie?
Z tych ciekawych substancji mamy olej sezamowy,hydrolat oczarowy, ekstrakt z klonu cukrowego, wyciąg z aphloia, masło shea, ekstrakt z agawy. Szkoda tylko,że producent zdecydował się do tak fajnych substancji czynnych dorzucić parabeny - a o nich już niedługo na moim Blogu:)

Pozdrawiam,