Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułgaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułgaria. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lipca 2013

#56 Wybrzeże Bułgarii, czyli urlopowa relacja ze Słonecznego Brzegu

Witajcie,
zgodnie z obietnicą chciałabym zrelacjonować mój tygodniowy wypad do Bułgarii
byłam tam pierwszy raz w związku z tym zdecydowałam się na wyjazd zorganizowany z Biurem Podróży Neckermann


przejazd samolotem odbył się w poniedziałek wieczorem
lot trwał ok. 2 h i był to samolot czarterowy firmy Small Planet Airbus 320
miałam troszku pecha, ponieważ dzień wcześniej w drodze do Warszawy usłyszałam w radio,że ich samolot zepsuł się na Lotnisku Okęcie i grupa turystów mających lecieć do Grecji musiała czekać wiele godzin na podstawienie zamiennego samolotu (zakwaterowano ich na ten czas w hotelu)
zestresowana całą drogę i w kolejny dzień myślałam co będzie z naszym lotem i czy przypadkiem nie podstawią nam tego zepsutego;) moja wyobraźnia nie miała granic.

W końcu jakoś dałam radę i szczęśliwie wylądowaliśmy po północy (w Bułgarii zegarki przestawiamy +1 godzina) na lotnisku w Burgas (ok.35 km od Słonecznego Brzegu)

Trafiliśmy do Hotelu Kiparisite ****
Na początku przed kupnem wycieczki obawiałam się jakością tego hotelu oraz odległością od morza - ale jak okazało się moje obawy były zupełnie bezpodstawne.
Hotel bardzo czysty, pokój dokładnie taki jak na zdjęciach
Obsługa bardzo miła, sprzątaczka przychodziła codziennie sprzątać pokój - myła dokładnie toaletę, wymieniała ręczniki, ścieliła łóżko (!)
Dla mnie największym szokiem właśnie była ta codzienna wymiana ręczników, gdyż nie zdążałam ich nawet zabrudzić  (mieliśmy 6 ręczników na pokój), a już wymieniała na nowe.
W Hotelu mieliśmy wykupione śniadania - bardzo smaczne, do wyboru do koloru, ale muszę przyznać,że po paru dniach się troszku nudzą ;)
Hotel znajdował się w drugiej linii od brzegu morza, ale to było bardzo, bardzo blisko - wystarczyło przejść przez ulicę, kawałek chodniczka pomiędzy hotelami i już stałam na plaży:)
Ta lokalizacja była o wiele lepsza niż hotele przy plaży i głośnym deptaku, gdzie imprezy i muzyka grały całą dobę.


Bułgaria to piękny kraj, cały tydzień mieliśmy słoneczną pogodę, temperatura sięgała 30'C.  Morze ciepłe ok. 24'C, plaża czysta pełna malutkich muszelek. Plaża w Słonecznym Brzegu posiada certyfikat "Błękitnej Flagi", który jest międzynarodowym certyfikatem przyznawanym kąpieliskom spełniającym najwyższe kryteria w zakresie ochrony środowiska, bezpieczeństwa, dostępności i informacji. I rzeczywiście plaża jest codzienne dokładnie sprzątana i wyrównywana. 


Słoneczny Brzeg jest kurortem z 600 hotelami i 400 restauracjami. Jego budowa rozpoczęła się w 1958r.  Nigdzie na naszym polskim wybrzeżu nie widziałam tak pięknych, eleganckich hoteli jak właśnie tam. Nie bez powodu miasto nazywane jest Las Vegas Europy - znajdziemy tu wszystko co jest potrzebne do dobrej zabawy: Casina, Lunaparki, Parki Wodne, pola mini-golfowe, wypożyczalnie skuterów wodnych, samochodów, a nawet koni, jeśli ktoś ma ochotę na wieczorną przejażdżkę po plaży.

W samym Słonecznym Brzegu mamy dwa parki wodne, natomiast w niedalekim sąsiedztwie w miejscowości Nessebar znajduje się trzeci - jeden z największych w Europie. 

Action Aquapark klik
drugi znajduje się w Hotelu Kuban, Słoneczny Brzeg
Aquaparadise Nessebar klik


Wzdłuż wybrzeża ciągnie się deptak na którym zlokalizowane są największe hotele, restauracje, a także masa budek oferujące dosłownie wszystko - różane kosmetyki, podrabianą odzież (najczęstsze marki to Louis Vuitton, Hollister, Armani, Adidas, Lacoste, Prada), kebaby, pączki, zdjecia z papugami Ara. Widziałam nawet gości z mega lunetą do oglądania gwiazd :)
Bardzo podobały mi się te wieczorne spacery, jedynie wkurzali mnie "naganiacze" do restauracji - stali z menu lub drinkami i zapraszali do środka. Na deptaku znajdziemy również fast-food Mc'donalds, KFC i Subway.



Bułgarzy to raczej spokojny naród. Bardzo mili i serdeczni w stosunku do turystów - słabo mówią po angielsku, najczęściej są to podstawowe zwroty, ale mimo wszystko nie miałam problemu z dogadaniem się. W czasie naszego pobytu musiałam skorzystać dwukrotnie z opieki medycznej i muszę powiedzieć,że opiekę medyczną mają na najwyższym poziomie. Dzięki podstawowemu ubezpieczeniu w cenie wycieczki miałam zagwarantowany natychmiastowy przyjazd do mojego hotelu (ok.5 minut), dowóz do kliniki oraz odwiezienie z powrotem. Ponadto dostałam wszystkie niezbędne leki potrzebne dla mojego synka (przyplątał się mu jakiś wirus). Bardzo bym chciała,żeby tak wyglądała opieka medyczna u nas w kraju...

W Bułgarii mamy walutę LEW BUŁGARSKI. 1 Lew to 100 stotinek. Ceny produktów spożywczych są bardzo podobne do cen w Polsce. Woda mineralna 1,5l kosztuje 0,90 BGN.  Dla uproszczenia można policzyć 1 LEW = 2 PLN, więc jak widać koszt wody to ok. 2 zł - a jak wiadomo w tak ciepłym klimacie wodę kupuje się litrami. Jedynie produkty sprowadzane były droższe niż w Polsce, np. puszka kukurydzy Bonduelle to ok. 6zł, czekolada Wedel ok. 5 zł. W Bułgarii możemy tanio kupić nougat (1,35 BGN/70g) oraz chałwę (1,50 BGN / 250g). Ponadto pokochałam u nich lody z Nestle, które może do najtańszych nie należały, ale były przepyszne ...


oraz odkryłam,że dostępny jest u nich Somersby Blacberry oraz Pear - Blackberry jest PRZEEEPYSZNY!


Do tego nigdzie indziej nie jadłam kebabów z frytkami :)
Były na prawdę pyszne!


Jeżeli jeszcze nie zaplanowałyście wakacyjnego wyjazdu, gorąco polecam Bułgarię!
Warto łapać last minute lub jechać na własną rękę. Polecam również hotel w którym byliśmy - na prawdę wysoki poziom, a cena dużo niższa niż hotele przy samym deptaku. 

Jeśli macie jakieś pytania - piszcie, może uda mi się Wam jakoś pomóc lub doradzić :)

Pozdrawiam,

piątek, 19 lipca 2013

#55 Różany zawrót głowy, czyli mini bułgarski haul

Witajcie,
pora wrócić do rzeczywistości i do codziennych obowiązków - niestety
czas urlopowy bardzo szybko mi minął, zresztą jak zawsze :/
jak wiecie moje wakacje spędziłam na Wybrzeżu Bułgarii, konkretnie w Słonecznym Brzegu
oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła parę bułgarskich specjałów

Bułgaria słynie ze swojej Doliny Róż. Jest to dolina w środkowej Bułgarii , gdzie możemy spotkać ogromne plantacje różane, na których od wieków produkuje się olejek różany. 
Tamtejsze róże od początku XVIII w. eksportuje się m.in. do Francji do produkcji perfum np. do Chanel 19 czy Chanel 5.  Zbiory trwają tylko 3 tygodnie, a następnie z kwiatów destyluje się olejek. Jego zapach jest bardzo trwały i jedyny w swoim rodzaju. Podobno tajemnicą sukcesu bułgarskich plantacji jest amplituda temperatur między dniem i nocą - co dla róży jest ogromnym szokiem, co powoduje,że kwiat produkuje ogromne ilości olejku. 

W Bułgarii na każdym kroku można kupić różane kosmetyki. Na straganach, budkach, kioskach czy dużych supermarketach. Ja swój różany zestaw zakupiłam w supermarkecie ZORA, ponieważ ceny tych samych kosmetyków na straganach w popularnych miejscach była średnio o 30-40% droższe.


A co kupiłam?

Naturalna woda różana


Odżywka do włosów z wodą różaną

Różany tonik do twarzy

I ciekawostka - różane mydełko z gąbeczką 2w1

Nie pamiętam już dokładnie cen tych produktów,ale z tego co kojarzę to mydełko kosztowało ok. 2 BGN (4 PLN), a reszta ok. 6 BGN każdy (ok.12 PLN).

Powoli zaczynam testowanie tych produktów, zaczęłam od odżywki - mam nadzieję,że nie spodoba mi się za bardzo, bo będę mieć problem ze zdobyciem tych kosmetyków ;)

W weekend postaram się zamieścić jeszcze jeden wpis dotyczący mojego bułgarskiego urlopu. Sezon urlopowy w pełni, więc może komuś się sprzydadzą moje spostrzeżenia na temat tego wspaniałego miejsca. 


Pozdrawiam,