Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yves rocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yves rocher. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 października 2013

#88 Aksamitna maseczka odbudowująca z ekstraktem z jesionu od Yves Rocher

Witajcie,
w tym roku zużywam wyjątkowo spore ilości kosmetyków marki Yves Rocher. A wszystko to za sprawą zapisania się do newslettera tej firmy i otrzymywania średnio co tydzień atrakcyjnych ofert rabatowych. We wrześniu skusiłam się na ciekawą ofertę w której jeden z najdroższych produktów mogłam wybrać jako gratis. Postawiłam na perfumy Yria. Jedynym warunkiem był koszyk zakupów na minimum 99 zł. Nie trudno było to zrealizować. W ten sposób zostałam posiadaczką całkiem sporej ilości nowych produktów - w tym Aksamitnej maseczki odbudowującej z ekstraktem z jesionu z serii Nutritive Vegetal. Do tej pory nie miałam nic z tej serii, ale w związku z tym,że jest to gama produktów do cery suchej, której jestem posiadaczką kupiłam również żel do mycia twarzy NV. Na razie zużywam mój ulubiony żel micelarny z BeBeauty, więc na recenzję tego produktu musicie jeszcze poczekać. Tymczasem mogę już co nieco powiedzieć na temat maseczki.
Informacje ze strony producenta:
Aksamitna maseczka wzbogacona o koncentrat z Jesionu, pobudzający produkcję lipidów. Dzięki niemu Twoja skóra będzie intensywnie i trwale odżywiona. Produkt likwiduje uczucie ściągania i natychmiast przywraca skórze komfort.

Naukowcy Yves Rocher odkryli i opatentowali składnik, który pobudza naturalne mechanizmy odżywcze skóry – Koncentrat z jesionu. Marka Yves Rocher i jej partnerzy stworzyli przejrzysta i zrównoważoną sieć produkcji , gdzie produkcja odbywa się zgodnie ze starymi sposobami, szanującymi środowisko, gwarantującymi wysoką jakość pozyskanego składnika roślinnego.

Dodatkowy składnik aktywny: Olejek makadamia o właściwościach odżywczych.

Stosowanie
2 razy w tygodniu, nałożyć jednolita warstwę na twarz, omijając okolice oczu. Zostawić na 5 minut.Nadmiar usunąć chusteczką, nie spłukiwać.

Cena regularna: 39 zł/75 ml
ja kupiłam w cenie promocyjnej za 26,90 zł
W składzie znajdziemy glicerynę, masło shea, olej makadamia, hydrolat oczarowy oraz gdzieś na szarym końcu tytułowy ekstrakt z jesionu.
Moja opinia:
Maseczkę otrzymujemy w klasycznej pomarańczowej tubce zamykanej na klik. Według informacji zaczerpniętej ze strony producenta maseczka ma konsystencje musową, natomiast według mnie mus ma bardziej lekką formułę w porównaniu do niej. Maseczka bardzo dobrze rozprowadza się twarzy i przyjemnie pachnie. Podoba mi się to,że po nałożeniu na twarz skóra się nie lepi, nie ściąga, nic nie "twardnieje", a usunięcie z twarzy trwa kilka chwil - wystarczy przetrzeć dwoma wacikami i gotowe. 
Nie wiem czy tak na mnie działa sugestia producenta czy sam produkt, ale rzeczywiście zaraz po nałożeniu jej czuję mocne nawilżenie twarzy oraz przyjemny (zaznaczam przyjemny, nie taki jak w produktach antycellulitowych lub wyszczuplających) chłód. Maseczkę trzymam zazwyczaj dłużej niż 5 minut, ale fajnie,że wg ulotki możemy ją trzymać tak krótko i z efektami. Do tej pory najczęściej spotykałam się z maseczkami, które należy trzymać na twarzy około 15-20 minut, jedynym wyjątkiem jest maseczka z owocem granatu z Yves Rocher recenzja tutaj, dla której wystarczą 3 minutki :-) Staram się używać tej maseczki w miarę regularnie, aby dobrze ocenić jej efekty. I rzeczywiście. Częste stosowanie tej maseczki (ok.2-3 razy w tygodniu) odwdzięczyło mi się gładziutką skórą, rześką, nawilżoną, ze zmniejszonymi porami, miejsca podrażnione zostały przyjemnie ukojone. Bardzo spodobało mi się działanie tej maseczki, więc myślę,że zagości w mojej kosmetyczce na stałe. Oczywiście jak to w przypadku produktów z Yves Rocher będę czekać na promocję, gdyż cena regularna trochę odstrasza. Polecam!

Miałyście tę maseczkę? A może znacie jakąś inną dobrze nawilżającą maseczkę?

Pozdrawiam,


niedziela, 29 września 2013

#86 JUŻ PO ... czyli moja nowa twarz po miesięcznej kuracji z Yves Rocher

Witajcie,
musicie mi wybaczyć, ale dzisiaj znowu będzie o kremie o twarzy. Dokładnie jutro mija miesiąc odkąd rozpoczęłam kurację z kremem Yves Rocher, Cure Solutions Krem rewitalizujący 24h i czas wypowiedzieć się na temat jego skuteczności.




Opis produktu ze strony producenta:
Krem rewitalizujący o 24-godzinnym działaniu polecany jest w szczególności do walki ze zmęczoną, szarą i bladą cerą, kiedy dotychczas stosowane kremy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Krem stosuje się w postaci miesięcznej kuracji w okresach zwiększonego stresu, w sytuacji zaburzonego rytmu życia, przy zmianach pór roku, kiedy sytuacje te przekładają się również na wygląd skóry. Kosmetyk zapewnia spektakularny efekt w postaci zrewitalizowanej, wygładzonej, promiennej cery, złagodzenia rysów twarzy i poprawy mikrokrążenia w skórze. Aż 93% składników jest pochodzenia naturalnego

Działanie:
· poprawia mikrokrążenie w skórze twarzy
· łagodzi rysy twarzy
· wygładza zmarszczki i rysy
· przywraca skórze naturalny blask

Stosowanie:
Stosuj Krem rewitalizujący 24H jako miesięczną kurację codziennie rano i wieczorem na skórę twarzy i szyi. Przed nałożeniem kremu, oczyść i osusz skórę twarzy i szyi, a następnie pobudź krążenie skóry, trzykrotnie lekko oklepując twarz dłońmi. Rozprowadź kosmetyk na skórze twarzy i szyi. 

Cena: 115 zł/50 ml

Skład: Aqua, Hamamelis Virginiana water, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Aesculus Hippocastanium extract, Cetyl Alcohol, Elaeis Guineensis oil, Vitis Vinifera seed oli, Hydrogenated Coconut oil, Ranunculus Ficaria extract, Pentylene Glycol, Malva Sylvestris extract, Chamomilla Recutita extract, Betaine, PEG-100 Stearate, Myristyl Myristate, Vitis Vinifera extract, Stearic Acid, Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Glyceryl Stearate, Cyclohexasiloxane, Parfum, Taraxacum Officinale, Spirea Ulmaria, Hydrolyzed Lupine protein, Alcohol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Sorbic Acid, Allantoin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, BHT, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Hamamelis Virginiana extract

W składzie znajdziemy hydrolat z oczaru wirginijskiego, glicerynę, ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego, masło palmowe, olej z nasion winogron, olej kokosowy, ekstrakt z jaskra wiosennego, ekstrakt ze ślazu dzikiego, ekstrakt z rumianku pospolitego, ekstrakt z winorośli właściwej, ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Krem ma bardzo bogaty skład pod względem ilości roślinnych ekstraktów i olejków. 



Moja opinia:
Krem ma bardzo oryginalne szklane opakowanie ze ściętym bokiem (? - oczywiście koło nie ma boku ;-). Jedyny jego minus to to,że teraz gdy krem się już kończy muszę wydłubywać go spod "boczków". Słoiczek jest koloru ciemnozielonego, natomiast sam krem barwy białej. Konsystencja gęsta, treściwa o cudownym nienachalnym zapachu - przypomina mi trochę zapach liści. Bardzo dobrze się wchłania pomimo tego,że nakładam go całkiem sporo na twarz i szyję. Rano gdy wykonuję makijaż zazwyczaj odczekuję do jego całkowitego wchłonięcia -  2-3 minuty i mogę nakładać podkład. Stosuję go od miesiąca dwa razy dziennie i zostało mi jeszcze 1/3 opakowania. Pomimo tego,że producent zaleca stosować go przez miesiąc ja go zużyję do końca. A jak efekty? Jestem na prawdę bardzo, ale to bardzo zadowolona z tego kremu. Rzeczywiście zauważyłam zmiany na lepsze na mojej twarzy. Skóra ma jednolity, zdrowy kolor, spłycone zmarszczki, (głównie przez to,że skóra nie jest już wysuszona), stała się mięciutka i delikatna w dotyku. Bałam się,że po dłuższym stosowaniu może mnie zapchać i spowodować wypryski, ale nic takiego się nie stało. Nie zauważyłam złagodzenia rysów twarzy, ale to trudno jest zobaczyć gołym okiem, gdy codziennie się oglądam w lustrze. Krem ma dosyć sporą cenę katalogową - 115zł, natomiast ja go dostałam jako prezent do zakupów. Yves Rocher bardzo często robi akcje promocyjne np. jeden wybrany produkt gratis do zakupów lub cały koszyk -50% w związku z czym nie ma problemu kupić ten krem za o wiele niższą kwotę lub nawet za darmo. Z pewnością skuszę się na niego jeszcze nie raz!

Używałyście ten krem?A może polecacie jakiś inny o podobnym działaniu?



Pozdrawiam,

niedziela, 8 września 2013

#82 Ekspresowa maseczka przywracająca blask z owocem hiszpańskiego granatu od Yves Rocher

Witajcie,
lubicie maseczki do twarzy?
ja bardzo - niestety często nie mam czasu na dłuższe wylegiwanie się z maseczką, wtedy z pomocą przychodzi do mnie 3 minutowa maseczka przywracająca blask z owocem z granatu z Hiszpanii od Yves Rocher :)


Co obiecuje producent?

Maseczka rewitalizująca z wyciągiem z owocu granatu, o apetycznym, orzeźwiającym zapachu owoców to kosmetyk, dzięki któremu w ciągu 3 minut ożywisz cerę i przywrócisz jej blask. Pachnący, różowy żel łatwo się nakłada i równie łatwo spłukuje.

Cena regularna: 21,90 zł/50 ml
ja kupiłam za grosze w przecenie -50% - zestaw tonizujący - razem z żelem pod prysznic zapłaciłam 9,95  zł :)

W sklepie Yves Rocher możemy kupić jeszcze trzy inne wersje ekspresowych maseczek:
- maseczka nawilżająca z sokiem z winogron,
- maseczka odświeżająca z wyciągiem ze skórki z cytryny,
- odświeżająco-chłodząca maseczka z wyciągiem z żurawiny (nowość - wrzesień 2013).


Moja opinia:
Maseczka ma postać przezroczystego żelu o lekkim różowym zabarwieniu i przyjemnym, delikatnym zapachu. Po nałożeniu na twarz maseczka nie zastyga, lecz mam wrażenie jakbym miała cały czas zwilżoną twarz. Dobrze się spłukuje nawet samą wodą. Maseczka z całą pewnością nie ma silnych właściwości nawilżających, ale tego producent nam nie obiecuje, więc się nie czepiam. Po zmyciu maseczki twarz jest wyraźnie "zrewitalizowana" - pozbawiona blasku i szara odzyskuje ładny koloryt, jest mięciutka w dotyku. Dodatkowo przez zapach daje mi niesamowite uczucie relaksacyjne:) Tubka wydaje się mała, jednak przez swoją  konsystencje maseczka jest bardzo wydajna. Maseczka na pewno nie da długiego i trwałego efektu ożywionej cery, dlatego powinno się ją stosować częściej niż inne maseczki. Producent zaleca używać jej 1-2 razy w tygodniu. Ja uważam,że jest na tyle delikatna,że spokojnie można sobie pozwolić na częstsze użycie tym bardziej,że wystarczy ją nałożyć na zaledwie 3 minuty.


Co mamy w składzie?
Znajdziemy tutaj hydrolat z oczaru wirginijskiego ( działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, ściągające, regenerujące i przyspieszające gojenie się ran - wyprysków), mocznik (działanie nawilżające), gliceryna, alantoina (działanie przeciwzapalne, łagodzące podrażnienia), ekstrakt z owocu granatu.

Maseczka polecam w szczególności osobom młodym, które mają skłonności do wyprysków oraz dla wszystkich tych, którzy nie mają czasu na dłuższe "leżakowanie" z maseczkami na twarzy. Ja używam ją na zmianę z innymi - silnie nawilżającymi ze względu na suchą skórę twarzy. 

Miałyście tą maseczkę? A może polecacie jakąś inną "ekspresową"?

Pozdrawiam,


piątek, 30 sierpnia 2013

#77 Orientalny peeling do ciała, czyli Tradition de hamman od Yves Rocher

Witajcie,
czas na kolejną moją recenzję...
 tym razem na tapecie mamy peeling do ciała
przyznam się Wam szczerze, że zarówno peelingi do ciała jak i twarzy nie są moimi ulubionymi kosmetykami - aby był widoczny efekt należy masować, masować a ja najzwyczajniej w świecie najczęściej nie mam na to czasu ani ochoty,
dawniej, gdy jeszcze z pielęgnacją ciała było u mnie na bakier od czasu do czasu dosyć ostro traktowałam moją skórę twarzy peelingiem mechanicznym - odkąd wiem,że mam suchą skórę twarzy używam jedynie peelingów enzymatycznych - tu przynajmniej sprawa jest prosta - nałożę, odczekam 15 minut zajmując się czymś innym (np. piszę nowego posta na bloga) i mogę zmywać.
Gorzej z peelingami do ciała, które chcąc nie chcąc trzeba nałożyć pod prysznicem ...no i właśnie ...wsmarowywać. Robię to więc rzadko, za rzadko a i nowości w kosmetyczce pojawiają się sporadycznie. TEN peeling trafił do mnie bardzo dawno temu, bo w kwietniu podczas promocyjnego haulu - 50% na stronie www.yves-rocher.pl . W końcu nadeszła na niego pora....
Po długim wstępie czas Wam przedstawić Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską od Yves Rocher


Cena regularna: 67 zł/150 ml
mi udało się kupić za 23,45 zł 

Co obiecuje producent?
Peeling o działaniu złuszczającym, zawiera glinkę marokańską, puder z orzechów z drzewa arganowego i pestek moreli, olejek arganowy bio oraz wodę różaną.
Pozostawia na skórze orientalny, ciepły, otulający zapach. Skóra jest dokładnie oczyszczona i aksamitnie gładka.

Sekret roślin:drogocenne właściwości olejku arganowego sprawiły, że został nazwany „Złotem Maroko”
Drzewo arganowe jest niezwykle cennym i rzadkim gatunkiem,
występuje jedynie w południowo- zachodniej części Maroko,
pomiędzy Agadirem, Marakeszem i Essaouria.
Orzechy z drzewa arganowego kryją prawdziwy skarb:
olejek arganowy, zwany „płynnym złotem Maroko”.

Olejek arganowy wykorzystany w serii Tradition de Hammam jest w 100 % biologiczny, bez pestycydów i niemodyfikowany
genetycznie. Olejek arganowy extra-vierge jest uzyskiwany
tradycyjną metodą w procesie tłoczenia owoców tuż po
ich zbiorze. 

Skład:
aqua; glycerin; rosa damascena distillate; prunus armeniaca seed powder; methylpropanediol; coco-caprylate/caprate; moroccan lava clay; argania spinosa oil; argania spinosa shell powder; ammonium acryloyldimethyltaurate/vp copolymer; butylene glycol; cetearyl alcohol; parfum; xanthan gum; methylparaben; acrylates / C10-30 alkyl acrylate crosspolymer; phenoxyethanol; ceteareth-33; ethylparaben; tocopheryl acetate; allantoin; propylparaben; sodium hydroxide; tetrasodium EDTA

Znajdziemy tutaj glicerynę, wodę różaną, puder z pestek moreli, glinkę marokańską, olejek arganowy, puder z orzechów z drzewa arganowego, natomiast po perfumach parę parabenowych syfków;)


Moja opinia:
Peeling otrzymujemy w kartonowym pudełeczku. Właściwe opakowanie - słoiczek wykonany jest z twardego plastiku zamykany na dużą metalową zakrętkę, dzięki czemu nie miałam problemu z zużyciem produktu do samego końca. Peeling ma wygląd i konsystencje czekoladowego budyniu z drobinkami ściernymi. Konsystencja pozwala na dokładne wsmarowanie peelingu w ciało, a  podczas nakładania nie "ucieka" przez mokre palce. Spodobało mi się to,że peeling ma zarówno grube (puder z orzechów drzewa arganowego), jak  i drobne ziarna ścierające (pestki moreli) . Tych drobnych jest na prawdę sporo. Peeling znakomicie ściera martwy naskórek już po kilkuminutowym masażu. Oczywiście drobinki do samego końca się nie rozpuszczają, więc to tylko od nas zależy jak długo chcemy peelingować nasze ciało. Podoba mi się jego cudowny orientalny zapach, który długo utrzymuje się na naszej skórze. Jeżeli chodzi o wydajność to całe opakowanie o pojemności 150 ml wystarczyło mi na ok. 6 użyć na całym ciele, więc uważam,że produkt jest jak najbardziej wydajny. Peeling nie pozostawia żadnego tłustego filmu na skórze, jak lubią robić peelingi na bazie cukru lub parafiny. Po jego użyciu wyraźnie czuć gładką,oczyszczoną i pachnącą skórę. 
Jedynym minusem tego produktu jest niestety jego cena regularna. Wydaje mi się,że generalnie kosmetyki Yves Rocher z linii Tradition de hammam mają mocno przesadzone ceny i stanowczo za wysokie jak na nasze polskie kieszenie. Z miłą chęcią wróciłabym do tego peelingu, bo rzeczywiście się sprawdza, ale cena ponad 60 zł jest zbyt wysoka jak na peeling, który ostatecznie możemy sobie sami zrobić z cukru lub z fusów kawy.

Miałyście ten peeling?A może jakiś inny jest godny polecenia?

Pozdrawiam,


sobota, 27 lipca 2013

#61 Marokańskie złoto do mycia ciała, czyli oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym od Yves Rocher

Witajcie,
uwielbiam orientalne zapachy :)
Yves Rocher w swojej ofercie ma produkty z linii Tradition de Hammam, czyli kosmetyki nawiązujące do kultury Maroka i bazujące na olejku arganowym, różanym olejku aromatycznym lub relaksującym zapachu kwiatu pomarańczy.
Oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym kusiła mnie od dawna, ale z racji wysokiej ceny (32 zł/200 ml) zdecydowałam się na nią dopiero przy solidnej obniżce.


Co obiecuje producent?
Wzbogacony w olejek arganowy z upraw ekologicznych, olejek pod prysznic o aksamitnej konsystencji zamienia się na skórze w delikatne musujące mleczko. Odżywia skórę podczas kąpieli.

Skóra jest doskonale odżywiona, aksamitna w dotyku.

Sekret roślin: drogocenne właściwości olejku arganowego sprawiły, że został nazwany „Złotem Maroko”
Drzewo arganowe jest niezwykle cennym i rzadkim gatunkiem,
występuje jedynie w południowo- zachodniej części Maroko,
pomiędzy Agadirem, Marakeszem i Essaouria.
Orzechy z drzewa arganowego kryją prawdziwy skarb:
olejek arganowy, zwany „płynnym złotem Maroko”.

Olejek arganowy zastosowany w serii Tradition de Hammam jest w 100 % biologiczny, bez pestycydów i niemodyfikowany
genetycznie. Olejek arganowy extra-vierge jest uzyskiwany
tradycyjną metodą w procesie tłoczenia owoców tuż po
ich zbiorze.


Skład:
Glycerin, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Aqua/Water/Eau, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Cocoamphoacetate, Parfum/Fragrance, Argania Spinosa Kernel Oil, Citric Acid, Xanthan Gum, Methylpropanediol, Cl 15510 (Orange 4), Cl 19140 (Yellow 5).


Oliwka w porównaniu do innych produktów myjących powstała nie na bazie wody, lecz nawilżającej gliceryny. Znajdziemy tu również olej rzepakowy oraz naturalny olejek arganowy. 

Moja opinia:
Produkt otrzymujemy w przezroczystej buteleczce z twardego plastiku o pojemności 200 ml. Olejek o konsystencji miodu pitnego dosyć leniwie się wylewa przez mały otwór w butelce. Produkt jest bardzo wydajny, gdyż już niewielka kropla wystarcza na pokrycie całkiem sporej powierzchni ciała. 
 Jak już wspomniałam po nalaniu na rękę ma konsystencje miodu (oczywiście nie lepi się jak miód), natomiast po zetknięciu z ciepłym ciałem i wodą zamienia się w delikatne, kremowe mleczko.  Zapach kojarzy się z czymś orientalnym, ciężkim, ale przyjemnym dla mojego nosa. Jeszcze długo po myciu zapach utrzymuje się na moim ciele. Oliwka nie zawiera mocnych, przesuszających substancji myjących takich jak SLS czy SLeS, dlatego już podczas mycia czuć nawilżenie skóry. Wyraźnie redukuje efekt ściągnięcia skóry.Bardzo, ale to bardzo polubiłam tę oliwkę pod prysznic. Niestety cena tego produktu jest wyraźnym minusem i powoduje,że będę po niego sięgać tylko podczas dużych promocji w YR -50% lub jako gratis do zakupów. 

Miałyście ten produkt? A może znacie jakąś inną oliwkę pod prysznic?

Pozdrawiam,

sobota, 6 lipca 2013

#52 W końcu jest! Lipcowa oferta Yves Rocher

Witajcie,
w tym miesiącu Yves Rocher wystawił na ciężką próbę swoje klientki
oferta z prezentami pojawiła się z prawie tygodniowym opóźnieniem


Szal mnie w zupełności nie kusi, płukankę octową miałam i rzeczywiście fajny gadżet, ale nie robi spektakularnego efektu na głowie,żeby płacić za nią prawie 25 zł. Ciekawa jestem tego prezentu niespodzianki - tym razem nie dali do nieJ żadnej podpowiedzi oprócz ceny. Na dzień dzisiejszy jakbym miała się decydować to wzięłabym tą płukankę.

Skusicie się na coś?

Pozdrawiam,

poniedziałek, 1 lipca 2013

#49 Lipcowe nowości z DM i co z tym Yves Rocher???

Witajcie,
właśnie dorwałam kolejną ulotkę z DM 
nadszedł czas urlopowy więc może niejedna z Was będzie miała możliwość odwiedzić tę drogerie :)
polecam!























Ja wciąż zużywam moje zapasy z majowego haulu, ale jest parę rzeczy, które mnie zainteresowały:
- BALEA krem do rak z masłem shea i olejkiem arganowym w opakowaniu z pompką w sam raz na na biurko w pracy ;) ciekawa jestem jaki ma skład - 1,89 e
- Dermacol mleczko do ciała o zapachu arbuza - nie używam mleczek do ciała, ale jestem bardzo ciekawa tego zapachu :) - 3,29 e
- BALEA med szampon z 5% mocznikiem - mam z tej serii krem do rąk i jest świetny, ciekawa jestem jak mocznik sprawdziłby się na moich włosach - 2,09 e
- BALEA balsam do rąk z olejkiem monoi - uwielbiam zapach i właściwości tego olejku, również przygarnęłabym ;) - 1,15 e

------------------------------------

Dzisiaj jest pierwszy dzień miesiąca, więc zawsze o tej porze były nowa akcja promocyjna z Yves Rocher, tymczasem na ich stronie wciąż widoczna jest czerwcowa.Co jest?

Skusicie się na coś?

Pozdrawiam,

sobota, 1 czerwca 2013

#36 Nowy miesiąc, nowe promocje - Yves Rocher i DM

Witajcie,
dzisiaj pierwszy dzień czerwca - pora na zapoznanie się z nowymi letnimi ofertami:)
na pierwszy ogień poszedł sklep internetowy Yves Rocher i sieć DM.

W Yves Rocher w tym miesiącu mamy takie oto prezenty:


Jeszcze nie wiadomo co kryje się pod nr 3 - jakaś różana świeżość o wartości 59 zł - czyżby ten produkt ?? - klik
mam perfumy z tej serii, które ubóstwiam, ale deo mnie nie kusi...
Poza tym wg mnie prezenty bez szału.

Pojawiła się również nowa limitowanka z Plaisirs Nature 

Mango i Marakuja


Owoce leśne


Kuszą mnie produkty z olejkiem Monoi (szampon-żel pod prysznic, nawilżająca mgiełka do ciała, suchy olejek etc. ), szkoda tylko,że prezenty w tym miesiącu nie są lepsze..


 ------------------------------------------

Nowa czerwcowa gazetka słowackiego DM.














Na razie nie planuję wyjazdu do DM w tym miesiącu - wciąż zużywam poprzednie zakupy:) a szamponów to chyba mam na pół roku;)

Jak Wam się podoba nowa oferta YR i DM?

Pozdrawiam,